QualityAustria

Odpowiednia analiza ryzyka, czyli: Jak pokonać wielką wodę.

Baza wiedzy


Odpowiednia analiza ryzyka, czyli: Jak pokonać wielką wodę.

Odpowiednia analiza ryzyka, czyli: Jak pokonać wielką wodę.

Żyjemy w coraz bardziej wymagających czasach. Coraz trudniej znaleźć nam niszę, w której moglibyśmy uzyskać trwałą przewagę konkurencyjną. Wynika to z bardzo prostej zasady: większość graczy stosuje podobne strategie do określania potencjału rynkowego, skutkiem czego „ląduje” w podobnym miejscu co konkurencja.
Wydaje się, że jednym z kluczowych elementów, pozwalających na uniknięcie podobnej sytuacji jest odpowiednie zarządzanie ryzykiem w organizacji. Co więcej, spojrzenie na to zagadnienie w sposób, jak najbardziej innowacyjny, pozwala nie tylko dostrzec odpowiednie ryzyka i odpowiednio im przeciwdziałać , ale co jeszcze ważniejsze, dostrzegać potencjały rozwoju w miejscach, o których innym nawet się nie śniło.
Wystarczy inaczej niż inni podejść do konkretnego zagadnienia…

 

Utrzymać się na powierzchni!

W drugiej połowie XIX wieku, relatywnie młoda firma o nazwie Proctor&Gamble specjalizowała się w produkcji świec woskowych i mydła.
Firma nieźle sobie radziła, ale nie posiadła na tyle silnych atutów aby zdominować segmenty, w których operowała. Ot, świece, to świece, a mydło to po prostu mydło.
Tym ostatnim produktem zajmował się szczegółowo syn współzałożyciela firmy: James Gamble.
Dla Jamesa, podstawowa funkcja, jaką miało spełniać mydło: czyli myć, okazała się niewystarczająca i nie chodziło tu bynajmniej o specyfikę zapachu czy stopnia pienienia się.
Chodziło o sytuację, w jakiej mydło jest używane…
W tamtym okresie, problem bieżącej wody był na porządku dziennym, bo kanalizacja w większości miejsc stawiała pierwsze kroki.

Jak zatem wyglądał rytuał rodzinnej kąpieli? Cała rodzina po kolei kąpała się w balii wypełnionej przez cały czas tą samą wodą.
Pierwszy delikwent, który zażywał rozkoszy kąpieli kąpał się w czystej wodzie, pozostali w miarę ich kolejności zanurzali się w odmętach coraz bardziej mętnej wody…

W tym miejscu pojawia się pytanie: Ilu z was próbowało kiedyś znaleźć mydło w mętnej wodzie? I jaką niepowtarzalną przyjemność oferuje takie doświadczenie?

James Gamble, stwierdził, że mydło, pływające po powierzchni wody … będzie znacznie prostsze…
 w znalezieniu, co zdecydowanie ułatwi życie wszystkim gospodyniom domowym, które przecież były głównymi odbiorcami produktu.
Stworzenie takiego mydła okazało się możliwe, wystarczyło wpompować więcej niż zwykle powietrza do masy, z której produkowano mydło i gotowe.

Co więcej, kiedy w 1879 roku, Proctor&Gamble rozpoczął masową sprzedaż nowego mydła, główny nacisk położono nie na fakt, że mydło się lepiej pieni lub też ładniej pachnie, bo mydło to mydło ale właśnie na fakt, że mydło nie tonie.
Ten pozornie nieistotny szczegół sprawił, że Proctor&Gamble zdominował rynek mydlarski… bo spojrzał na swój produkt oczami, konsumenta i pokazał mu realną korzyść.

Od brzegu do brzegu

Kiedy teraz wybieracie się w podróż transatlantycką samolotem, zapewne niezwykle istotnymi aspektami stanowiącymi o waszym zadowoleniu będą: komfortowe fotele, cisza w samolocie umożliwiająca rozkoszną drzemkę, do tego dobre jedzenie w odpowiednich ilościach o absolutnym braku jakichkolwiek turbulencji nie wspominając.

Mało kto z nas zdaje sobie sprawę, że aby pierwszy w historii lot pomiędzy kontynentem amerykańskim a europejskim w pojedynkę mógł zakończyć się sukcesem, trzeba było zastosować całkowicie odwrotne podejście do aspektu komfortu aniżeli ma to miejsce współcześnie.

Oto znajdujemy się w niezwykłych latach dwudziestych XX wieku.


Świat oszalał po długotrwałej, wyniszczającej wojnie; na parkietach króluje taniec Charleston, Josephine Baker szokuje swoimi strojami zaś największy zachwyt wzbudzają Bohaterowie Przestworzy, obecnie znani bardziej jako piloci samolotów.

Wszystko co wiąże się z lotnictwem, rozbudza marzenia i wyobraźnię.

Czymś takim są między innymi próby pokonania oceanów bez konieczności międzylądowań. Są podejmowane próby ale albo kończą się niepowodzeniami (w wielu przypadkach śmiałkowie niestety nie zostali odnalezieni), albo też loty maja charakter „żabich skoków” z wyspy na wyspę.
Człowiekiem, który stwierdził, że zna sposób na powodzenie projektu: przelot nad Atlantykiem z kontynentu na kontynent, był niejaki Charles Lindberg.

Lindberg, dokładnie przeanalizował wyczyny swoich poprzedników i doszedł do pozornie zaskakujących wniosków: Uznał, że oprócz rzeczy absolutnie bezdyskusyjnych, jakimi są zasięg i niezawodność płatowca i silnika, najważniejszym elementem jest … nie zasnąć przez ponad dobę za sterami samolotu.
Wyobraźcie sobie sytuację, w której przez niemal 30 godzin obserwujecie płaski horyzont , fale oceanu… i nic więcej.

Dlatego, Charles Lindberg zamówił samolot o niestabilnym zachowaniu podczas lotu, zaś w miejsce standardowego fotela, kazał zamontować niemal narzędzie tortur.

Ekwipunek składał się z najbardziej potrzebnych rzeczy: butelki wody, czekoladek, kanapek, nadmuchiwanej gumowej łódki, wędki i rakiet sygnalizacyjnych. Zabrakło w nim ubrań na zmianę i szczoteczki do zębów.

Tak wyposażony, w dniu 20 maja 1927 roku o godzinie 7.40, Charles Lindberg rozpoczął swój lot nad Atlantykiem w samolocie, który nazwał Spirit of St. Louis.
W Paryżu wylądował 21 maja o godzinie 22.24, praktycznie bez zmrużenia oka.

Lot Lindberga miał oczywiście historyczny i przełomowy charakter, ale nie mniej przełomowe była analiza ryzyk i odpowiednie im przeciwdziałanie.

Analizując obie te historie, niewątpliwie widać, że to co je łączy to nie tylko kontekst wodny ale innowacyjne spojrzenie na rzeczywistość i umiejętność prawidłowej analizy zarządzania ryzykiem.

Jeśli jesteście Państwo zainteresowani również praktycznym zastosowaniem odpowiednich narzędzi do zarządzana ryzykiem w waszej organizacji, zachęcamy do kontaktu.
Porozmawiajmy, jak możemy wspólnie odpowiednio szacować ryzyko. Bez ryzyka.

http://www.qualityaustria.com.pl/szkolenia/zarzadzanie-ryzykiem-i-ciagloscia-dzialania

Autor: Krzysztof Jankowski
           Dyrektor Regionalny
           krzysztof.jankowski@qualityaustria.com.pl
           Telefon: 575 687 500

 

Żródła:

  1. Wikipedia
  2. www.todayfoundout.com   


Quality Austria - Polska Sp. z o.o.

Quality Austria